środa, 25 marca 2015

Recenzja pudru bambusowego od Paese.

Hej :)
Ostatnio mało mnie było na blogu, po prostu z braku czasu, postaram sie nadrobić wszelkie zaległości. Dziś chciałam Wam troszkę opowiedzieć o pudrze bambusowym z firmy Paese. Na wstępie powiem, że jest to najlepszy puder jaki do tej pory miałam. Przebija nawet puder Ben Nye oraz puder ryżowy Paese, które stawiam na równym poziomie. Ja mam swój jeszcze w starej wersji, ale widziałam, że są już nowe opakowania, myślę że ładniej prezentujące się i poręczniejsze. Dobrze, więc zaczynamy.



Opakowanie: plastikowe, z sitkiem i "gąbeczką", okragłe. Zapakowane w tekturowe pudełeczko.
Zapach /kolor/konsystencja: zapach jest dość wyczuwalny, jednak miły dla mojego nosa :) Puder jest sypki i ma biały kolor.
Pojemność: 8g.
Data ważności: 24 miesiące od otwarcia.
Cena: ok.30zł.



Moja opinia:

Na początek powiem, że borykam się z problemem bardzo przetłuszczającej się skóry. Dosłownie 2-3h po nałożeniu zwykłego podkładu i pudru, cała strefa T 'świeci się'. Miałam juz puder ryżowy od Paese i próbkę pudru Ben Nye, który wszyscy zachwalali, są one bardzo dobrymi produktami, owszem, zgadzam się.. Postanowiłam jednak zakupić brata pudru ryżowego, tj. bambusowy. Już po pierwszym użyciu byłam mile zaskoczona, przy dłuższym stosowaniu stwierdzam, że jest świetny. Przy użyciu tego produktu moja cera zaczyna błyszczeć dopiero po 5-6h, wiem że dla niektórych nie jest to dużo, lecz uwierzcie, że u mnie jest to naprawdę dobry wynik. Po tym czasie wystarczy odcisnąć nadmiar sebum chusteczką higieniczną lub bibułką matującą i na kolejne 2h problem z głowy. Muszę też stwierdzić, że puder nie bieli i jest wydajny. Mam jeszcze połowę opakowania, a stosuję go już półtorej miesiąca, codziennie. Plusem jest jeszcze to, że puder został wzbogacony jedwabiem, który ma za zadanie zmniejszać widoczność zmarszczek i nadać cerze delikatny blask. Minusem jak dla mnie jest "gąbeczka" dołączona do kosmetyku, jest ona niezbyt przyjemna w dotyku i źle rozprowadza się nią produkt, dla mnie jest zbędna. Jeszcze jedna rzecz, do której mogę sie przyczepić to to, że opakowanie nie jest przystosowane do transportu, gdyż jeżeli byśmy je gdzieś ze sobą zabrali, to zapewne połowa produktu znalazłaby się w wieczku lub poza nim. Ja nakładam go nazmianę, albo flat topem albo zwykłym pędzlem do pudru. 



Ciekawa jestem czy miałyście juz puder bambusowy? Może macie inne lepsze zamienniki, do cery przetłuszczającej się?

Lecę spać bo późno i juz jutro na pewno zajrzę na Wasze blogi - moi czytelnicy. :)

Pozdrawiam
Aga :)

16 komentarzy:

  1. Sama nie używałam, ale od znajomych słyszałam całkowicie różne opinie ;) Myślę jednak, że kiedyś się zdecyduję na zakup :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto a i cena nie odstrasza. :)

      Usuń
  2. super, muszę w niego zainwestować :)
    _________________________________
    http://mmagdamaluje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszyscy tak zachwalają ten puder, a dla mnie jest taki "se". Czekam aż go zużyję i rzucę się na ben nye. A szkoda, bo różnica cenowa tych dwóch produktów jest spora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Ben Nye byłam bardzo ciekawa, bo każdy go zachwalał, zakupiłam więc odsypkę i stwierdzam, że jest dobry lecz nie lepszy od powyższego. :)

      Usuń
  4. Ja i tak nigdy nie używałam tych gąbeczek, tylko pędzli ;D A słyszałam dobre opinie o tym pudrze, chociaż sama nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja uzywam stay matte z rimmela ;) nad tym sie tez zastanawialam moze kiedys sie skusze:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Może to dobry zamiennik Kryolana Anti-Shine? :) Jak mi się skończy (czyli w przyszłym życiu :D) to może postawię na Paese :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam Kryolana, może kiedyś. :)

      Usuń
  7. ja go bardzo chętnie wypróbuję :) mam aktualnie sypki z Celii, ale gdy mi się skończy to na pewno popatrzę też na ten, tym bardziej, że dobrze matuje i nie bieli :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czy tylko ja mam wrażenie że skóra zmatowiona tym pudrem jest tępa w dotyku ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mozna odnieść takie wrażenie zaraz po aplikacji, jednak mi to nie przeszkadza. :)

      Usuń
  9. Miałam bambusowy z Biochemii Urody i bardzo go lubiłam. Jednak czasem musiałam zrobić przerwy w używaniu, bo potrafił przesuszyć :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Kupiłam ten puder jakieś 2-3 miesiące temu :-) u mnie sprawdza się całkiem dobrze, choć nie potrzebuję dużego zmatowienia, gdyż mam cerę suchą. Czasem pudruję jedynie strefę T i korektor pod oczami :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja mam ryzowy i bardzo sobie chwale :) bambusowego tez chetnie sprobuje w przyszlosci :)

    OdpowiedzUsuń